JORDANIA W TYDZIEŃ – PLAN PODRÓŻY

Jordania w tydzień – czyli szczegółowy plan podróży przez Jordanię. Odwiedzone miejsca, noclegi, porady i ważne informacje, które przydadzą się przy planowaniu odwiedzin w tym niezwykłym kraju.


DZIEŃ 1


LOTNISKO W AMMANIE

Od tego miejsca większość przybywających do Jordanii zaczyna swoja przygodę. Szczegóły lotów i informacje praktyczne co i jak załatwić jeszcze na lotnisku opisałam TUTAJ. Stąd też warto od razu wyruszyć   zarezerwowanym wcześniej przez internet samochodem. Polecam skorzystać  z tańszych wypożyczalni po za lotniskiem – właściciel przyjedzie po Was na terminal i potem odwiezie w drodze powrotnej. Trzeba tylko zakupić wcześniej kartę do telefonu, aby nie płacić dużych stawek za połączenia.

W DRODZE DO JERASH

Przylot około godziny 11.00 daje dużo możliwości. Około 2 godzin zajmą nam wszystkie formalności: odbiór bagażu, wykup karty sim, wymiana pieniędzy , dojazd do wypożyczalni i formalności związane z wypożyczeniem samochodu . Mamy wiec 13 godzinę , czyli do zamknięcia atrakcji w Ammanie lub Jerash mamy około 3-4 godzin ( w zależności od pory roku) . My decydujemy się na zwiedzanie właśnie JERASH, bo to aktualnie najlepiej zachowane miasto starożytne na świecie. Dojazd to około 70km , w tym przejazd przez stolicę, czyli trzeba liczyć troszkę ponad godzinę.

>>> JERASH – PRZEWODNIK >>>

POWRÓT DO AMMANU

W Jerash zostajemy aż do zamknięcia, teraz kierujemy się do stolicy. Po drodze żegnamy słońce w jednym z najpiękniękniejszych miejsc tego rejonu. Tu znajduje się urocza kafejka – Anwar Mecca i widok na zalew King Talal Dam.

Do Ammanu docieramy już po zmroku ( prawie godzina jazdy ), ważne obiekty jak starożytne miasto,  amfiteatr i muzea są już zamknięte, ale oglądanie miasta wieczorową porą i przejście ulicami centrum też ma swój urok.

>>> AMMAN – PRZEWODNIK >>>

CONCORD HOTEL – I NOCLEG

I nocleg rezerwujemy w samym centrum Ammanu. Z okna pokoju mamy widok na Amfiteatr. To zdecydowanie najlepsze miejsce na krótkie zwiedzanie stolicy. Standard przeciętny, cena przystępna. Hotel ma jedną wadę – znajduje się przy bardzo ruchliwej ulicy, a okna przepuszczają niemal cały hałas. Noc bez stoperów była by koszmarem. CONCORD HOTEL polecam jednak ze względu na miłą obsługę i położenie.


DZIEŃ II


Ten dzień przeznaczamy na miejsca ważne z punktu widzenia Chrześcijańskiego. Chcemy zamknąć niejako pętlę Ziemi Świętej, którą zaczęliśmy rok wcześniej podczas wizyty w IZRAELU I PALESTYNIE.

GÓRA NEBO

Ruszamy więc z centrum stolicy po śniadaniu w kierunku zachodnim. Na pierwszy ogień idzie GÓRA NEBO. Dojazd to zaledwie 40km, ale ze względu na duży ruch w mieście zajmuje to około godziny. Na samej górze i w okolicy spędzamy około 1,5 godziny.

>>> GÓRA NEBO – PRZEWODNIK >>>

W DRODZE NAD JORDAN

Przejazd nad Jordan jest niezwykle malowniczy. To około 35km przez suche , pustynne góry (około 40 minut drogi).

BAPTISM SITE

Docieramy do kolejnego „Świętego” miejsca – prawdziwego miejsca Chrztu Chrystusa – BAPTISM SITE . Tu na zwiedzanie trzeba przeznaczyć minimum 1,5 godziny.

>>> BAPTISM SITE – PRZEWODNIK >>>

MORZE MARTWE

Naszym dzisiejszym celem jest Morze Martwe. Niestety ze względu na bardzo wysokie ceny nie rezerwujemy hotelu z własną plażą co powoduje, że nie mamy dostępu do cywilizowanej plaży, a jedynie do takiej jaką opisałam w przewodniku po jordańskim wybrzeżu MORZA MARTWEGO .

>>> MORZE MARTWE – PRZEWODNIK >>>

THARA DEAD SEA RESORT – II NOCLEG

W miejscowości Swemeh na północnym brzegu Morza Martwego rezerwujemy sobie nocleg w całkiem przyjemnym hoteliku / apartamentowcu Thara Dead Sea Resort. To najtańszy nocleg jaki udało się znaleźć w okolicy Morza Martwego. Jego zaletą jest wygoda i widoki z góry na miejscowość, okolicę (potwornie zaśmieconą)  i morze. Jeśli już wcześniej byliście (tak jak my) nad Morzem Martwym i nie planujecie kąpieli w nim – to dobra opcja.


DZIEŃ III


KANIONY

W III dniu naszym głównym celem jest całe wybrzeże Morza Martwego (link do pełnego opisu powyżej) oraz kaniony. To one są tu największą atrakcją . W zależności od tego ile z nich wybierzemy i które możemy w samej tej części kraju spędzić  od 1-3 dni. Te, które udało się odwiedzić i te koło których tylko przejeżdżaliśmy (bo z różnych powodów nie były dostępne) opisałam tutaj:

>>> KANIONY – PRZEWODNIK >>>

PRZEJAZD WZDŁUŻ REZERWATU BIOSFERY DANA

Aby dostać się z drogi nr 65 na równoległą drogę nr 35 musimy przejechać przez góry. To jeden z najpiękniejszych odcinków drogi w całym kraju jakim jechaliśmy.

ZAMEK SKOBAK

Zanim dostaniemy się do celu naszego dzisiejszego przejazdu zatrzymujemy się na ostania chwilę przed zamknięciem w Zamku Skobak . Sam zamek nie jest zbyt imponujący, ale widoki z niego warte zatrzymania się tutaj choćby na 30 minut. Tyle zajęło nam zwiedzenie całego zamku z dojściem od parkingu. Link do przewodnika znajdziecie poniżej, a ja dodam tu jedną ciekawostkę o której przeczytałam niestety po powrocie . Tuż pod zamkiem znajduje się najmniejszy hotel świata – HOTEL ON WHEELS.

>>> ZAMEK SKOBAK – PRZEWODNIK >>>

PRZEJAZD DO WADI MUSA

Dzisiejsza dość długa, bo ponad 200-kilometrowa trasa kończy się w Wadi Musa. Po drodze żegnamy jeszcze słońce i do celu docieramy po zmroku. O Wadi Musa, czyli wrotach do jednego z 7 Cudów Świata poczytacie w przewodniku – link poniżej.

>>> WADI MUSA – PRZEWODNIK >>>

CANDLES HOTEL – III I IV NOCLEG

CANDLES HOTEL znajduje się zaledwie 300m od wrót PETRY . To bardzo istotna informacja – kiedy będziecie po całym dniu spędzonym w tym miejscu każdy dodatkowy metr do przejścia będzie miał dla Was znaczenie. Polecam go nie tylko ze względu na położenie, ale na bardzo pomocną obsługę. Podjechaliśmy pod hotel z kapciem i na drugi dzień po powrocie z Petry auto stało gotowe do dalszej jazdy. Niestety gorsza obsługa jest już w kuchni, choć serwuje smaczne posiłki. My spędziliśmy tu dwie noce , co było bardzo dobrą decyzją.


DZIEŃ IV


Cały dzień od godziny 7.00 rano do 17.00 spędziliśmy w PETRZE . To miejsce w którym po prostu trzeba być. Nie wyobrażam sobie wizyty w Jordanii bez odwiedzin tego niezwykłego miejsca.

UWAGA ! W tym dniu nic więcej nie planujcie – jeśli zrealizujecie nasz plan – będziecie tak zmęczeni, że nawet przejście do hotelu stanie się wyzwaniem. Można jeszcze się pokusić o tzw. NOCNĄ PETRĘ, ale ze względu na cenę tej dodatkowej atrakcji oraz zmęczenie – osobiście zrezygnowaliśmy z niej.

>>> PETRA – PRZEWODNIK >>>


DZIEŃ V


DROGA Z WADI MUSA DO AKABY

Po śniadaniu opuszczamy hotel i WADI MUSA i kierujemy dalej na południe. Droga do Akaby jest zaskakująca, bo cała pokryta śniegiem. Część drogi towarzyszy nam temperatura poniżej zera i lodowaty wiatr. Dopiero kilkadziesiąt kilometrów dalej zmienia się klimat na iście letni. W Akabie mamy już bowiem letnie temperatury.

Dojazd zajmuje nam około 2 godzin. Potem pozostaje do dyspozycji cały niemal dzień na  zwiedzanie Akaby, plażowanie, a nawet kurs nurkowania. Szczegóły pobytu nad Morzem Czerwonym znajdziecie tutaj:

>>> MORZE CZERWONE – PRZEWODNIK >>>

BEDOUIN GARDEN VILLAGE – V NOCLEG

Jeśli planujecie nurkowanie warto zarezerwować nocleg na południe od Akaby – tu bowiem znajdują się wszystkie tzw. stacje nurkowe, a każdy hotel ma swoje centrum nurkowania. Bedouin Garden Village, który my rezerwujemy ma jeszcze oprócz własnego centrum bardzo dobrą kuchnię (zjemy tu obiadokolację) i jest bajecznie kolorowy. Nie jest niestety w pierwszej linii brzegowej, aby dostać się na plaże trzeba przejść 2-pasmową drogę.


DZIEŃ VI


To dzień przeznaczony na największą atrakcje w kraju. Miejsce, które na zawsze pozostanie w Waszej pamięci, bo jest uznawane za jedno z 10 najpiękniejszych na świecie. Dojazd z Akaby to zaledwie 80km (ponad godzinę jazdy). My robimy ten odcinek w deszczu – nie mamy więc zdjęć z tego odcinka drogi.

Po dojeździe do RUM – ostatniej cywilizacji na pustyni zostawiamy na parkingu auto. Potem „oddajemy” się w ręce Beduinów i przeżywamy jedną z najpiękniejszych przygód w naszym życiu o której poczytacie tutaj:

>>> WADI RUM – PRZEWODNIK >>>

OASIS BEDOUIN CAMP – VI NOCLEG

Nie ma znaczenia w którym campie zarezerwujecie nocleg – w każdym czeka na Was niesamowita gościna, cisza i niezapomniana noc pod gwiazdami. My wybraliśmy OASIS BEDOUIN CAMP, który polecam bo jest niezwykle kameralny i przytulny. Latem nie zbudzi Was upalne słońce, bo jest skryty pod skałami. Zimą niestety nastawcie się na lodowatą noc. Opis szczegółów noclegu i zdjęcia znajdziecie tutaj :

>>> WADI RUM – INFORMACJE >>>


DZIEŃ VII


To już ostatni dzień w Jordanii, przed nami przejazd prawie całego kraju. opuszczamy pustynię Wadi Rum. Beduin podrzuca nas do naszego samochodu pozostawionego w RUM dopiero przed 11 godziną, mamy więc opóźniony start. Choć na mapie odległość 330km nie wydaje się tak duża, po kraju jeździ się wyjątkowo wolno. W miastach ( które są niemal co chwila ) znajdują się co kilkaset metrów spowalniacze.

PRZEJAZD WADI RUM – WADI MUSA

W Wadi Musa robimy pierwszy postój na odpoczynek i kawę. Wcześniej pod drodze nie ma zasadniczo gdzie się zatrzymać.

WADI MUSA – AL KARAK

Kolejny odcinek drogi do kolejnego postoju to droga 35, którą już jechaliśmy. Z nowej perspektywy i o innej porze dnia też wygląda niesamowicie ciekawie.

AL KARAK

To miasto do którego zajeżdżamy głównie ze względu na górujący nad nim zamek.

>>> ZAMEK AL-KARAK – PRZEWODNIK >>>

DROGA KRÓLA

To jedyny odcinek drogi w którym na prawdę żałowaliśmy, że jesteśmy zimą, bo dzień wtedy taki krótki. Dotarliśmy tu już po zachodzie słońca. Nieziemską drogę udało się uchwycić na dosłownie jednym zdjęciu zrobionym w wyjątkowym miejscu. Zatrzymaliśmy się bowiem przy knajpce pod nazwą Grand Canyon skąd jest najpiękniejszy widok na zalew Mujib Dam. Natychmiast pojawił się przy nas właściciel, który nieprawdopodobnie poprawną angielszczyzną zaczął z nami rozmawiać wypytując o wszystko. Okazało się, że człowiek ten lata całe służył w wojsku amerykańskim, a następnie osiadł tutaj , bo jak twierdzi – teraz cały świat przyjeżdża do niego. Bardzo żałowaliśmy, ze musimy pędzić i nie możemy zatrzymać się tu na dłuższe rozmowy.

MADABA

To miasto położone najbliżej lotniska , wiele osób decyduje się więc na nocleg właśnie tutaj, aby rano na spokojnie oddać samochód i dotrzeć o właściwej porze na swój odlot.

My docieramy tu dopiero koło 19 wieczór – to stanowczo zbyt późno, aby cokolwiek jeszcze zwiedzić w tym mieście. A kilka ciekawych obiektów się tu znajduje. Nie opisywałam jednak tego miasta w osobnym wpisie, ponieważ zbyt mało udało sie nam zobaczyć, a i samo miasto nie wzbudziło naszego zachwytu czy sympatii. Może byliśmy już zbyt „rozpaskudzeni” tym co wczesniej widzieliśmy ?

Zjedliśmy wieczorem obiadokolację w jednej z tutejszych restauracji – Jaw Zaman Restaurant and Caffè , którą polecam. Potem wyruszyliśmy tylko na mały spacer podczas którego obejrzeliśmy kawałek miasta z największym obiektem – King Hussain Mosque, kościół katolicki – St. John the Baptist Roman Catholic Church oraz ruiny – Tell Madaba West Acropolis.

TELL MADABA HOTEL – VII NOCLEG

Hotelik (a właściwie duży dom) znajduje się w pobliżu ścisłego centrum. Właścicielka to wyjątkowo miła, sympatyczna i gościnna chrześcijanka (łatwo to poznać to po mnóstwie figur i obrazów rozmieszczonych po całym domu / hotelu). Czysto, przyjemnie. Rano czekało na nas śniadanko na stole w kuchni. Prawdziwie domowa atmosfera. Niestety brak zdjęć – w ferworze pakowania przed odlotem zapomniałam zrobić.


DZIEŃ VIII


MADABA O PORANKU

Rano po śniadaniu jeszcze szybka ” przebieżka” przez miasto do kościółka obok którego znajduje się słynna MOZAIKA. Wykonana ok. 560 r. n.e. z ponad 2 mln elementów (pierwotnie miała wymiary 25×5 m). Jest najstarszą na świecie mozaiką geograficzna przedstawiającą Palestynę i Dolny Egipt. Pierwotnie miała rozmiar 25x6m, obecny zachowany fragment mapy obejmuje obszar od Libanu na północy do delty Nilu na południu. Mozaika znajduje się w Parku Archeologicznym obok kościoła – Church of the Martyrs. Niestety nam zabrakło czasu, aby ją obejrzeć.

POWRÓT NA LOTNISKO

3 godziny do odlotu to absolutnie minimalny czas jaki należy sobie zarezerwować na oddanie samochodu, dotarcie na lotnisko i same „procedury” lotniskowe.



PODSUMOWANIE


CZAS – 7 DNI

PRZEJECHANYCH KILOMETRÓW – OKOŁO 1000

WYPOŻYCZALNIA – OMAISH RENT A CAR

KOSZT WYNAJMU AUTA – 750ZŁ

KOSZT PALIWA – OKOŁO 280ZŁ

PRZEJECHANA TRASA :

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *