MORZE CZERWONE

Morze Czerwone na wybrzeżu jordańskim ( choć bardzo krótkim, bo liczącym zaledwie 27km ) słynie z najpiękniejszych raf koralowych. Dodatkowo stojąc na wybrzeżu można dostrzec trzy inne kraje: Egipt, Arabię Saudyjską i Izrael.

Choć geograficznie uznaje się Synaj za Azję to geologicznie i geopolitycznie do Afryki, zobaczymy więc stąd naraz aż dwa kontynenty.

Będąc w Izraelu nie udało nam się zawitać nad Morze Czerwone. Jordania ma jednak dwie największe atrakcje w pobliżu, było więc oczywiste, że tym razem tu zajrzymy.


AKABA


Wcześnie rano ruszamy z Wadi Musa do Akaby. To od niej zaczniemy zwiedzanie prawie całego wybrzeża Morza Czerwonego. Miasto ma port rybacki, lotnisko, połączenie drogowe i kolejowe z Ammanem oraz drogowe z Medyną. Samo miasto można „zwiedzić” w całości w 2-3 godziny. Kilka ciekawych miejsc przedstawiam poniżej. Widać jak powoli rozwija się turystycznie, ale sporo jest jeszcze do zrobienia. Niestety spotykamy się tu miejscami z wielkim śmietnikiem – czyli wielką bolączką całego kraju.

KOŚCIÓŁ BIZANTYJSKI

W północno-zachodniej części miasta znajduje się niepozorny zabytek, ale bardzo niezwykły.  Jordański Kościół Aqaba jest uważany za pierwszy na świecie chrześcijański kościół. Ten zabytkowy obiekt z III (lub na początku IV) wieku został odkryty przez grupę archeologów w 1998 r.  To czyni go starszym od Kościoła Grobu Świętego w Jerozolimie i Kościoła Narodzenia Pańskiego w Betlejem, które zbudowano pod koniec lat trzydziestych. Kościół został zbudowany z cegły mułowej nad kamiennymi fundamentami, z prawdopodobnie sklepioną nawą główną i nawami bocznymi oraz łukowymi drzwiami. Miał kształt wielkiej trójnawowej bazyliki i był zorientowany na osi wschód-zachód. Resztki klatki schodowej sugerują, że miał drugą kondygnację. Zrujnowany budynek wypełnił się piaskiem, który pomógł zachować jego ściany.

ISLAMSKIE MIASTO AYLA

Zbudowana przez Osmańczyków około 650 roku, Ayla była pierwszym islamskim miastem, które powstało poza Półwyspem Arabskim. Ten palestyński port był jednym z głównych przystanków egipskich pielgrzymów w drodze do Mekki. Obecnie miejsce jest ogrodzone i można zobaczyć tylko od zewnątrz.

OKOLICE MARINY

Idziemy od stanowiska archeologicznego Ayla w kierunku południowym. Tu znajduje się zadbana ulica pełna kwiatów ze szpalerem palm. Tu otworzyło się nowe centrum z uroczą restauracją i barem z widokiem na ruiny. Do samej mariny nie da się dojść, miejsce jest ogrodzone.

MECZET SHARIF HUSSEIN BIN ALI

Kawałek dalej znajduje się przepiękny biały meczet. To najwyższy w całym mieście. Niestety ktoś wydał pozwolenie na budowę wielkiego hotelu dosłownie kilka metrów do niego, co wygląda wręcz strasznie.

PLAŻA AL-GHANDOUR

Naprzeciwko meczetu zaczyna się nabrzeże z mini promenadą i plażą miejską. To miejsce tętni życiem przez całych rok ( i pewnie cała dobę) . Na plaży znajduje się mnóstwo stateczków z przeszklonym dnem, które oferują rejs na rafę koralową.

ZAMEK / FORT MAMELUCKI

Idąc wzdłuż wybrzeża dochodzimy do zamku. W informatorze JORDAN PASS jest informacja, że zamek jest zamknięty. Widzimy jednak otwartą bramę ( trwają prace renowacyjne) i miły pan pozwala nam zajrzeć do środka. Zamek pochodzi z XVI wieku i zbudowany został na planie czworoboku z jasnego kamienia. Do dzisiaj zachował się ciąg murów obronnych wzdłuż dziedzińca, kilka pustych pomieszczeń, narożne baszty i portal wejściowy w bramie głównej.

OKOLICA ZAMKU

Obok zamku znajduje się jeszcze muzeum, ale ono także jest nieczynne. Sama dzielnica nie jest już taka przyjemna, mnóstwo tu śmieci i walących się budynków. Przy nabrzeżu stoi ogromny maszt , ale bez flagi, kawałek dalej kolejny meczet.


MORZE CZERWONE – POŁUDNIOWE WYBRZEŻE 


Opuszczamy Akabę i jedziemy na południe w rejon największych centrów nurkowych i najpiękniejszych plaż.

BEDOUIN GARDEN VILLAGE

Tu mamy zarezerwowany nocleg, a hotel jest tak kolorowy, że koniecznie muszę go pokazać. Nie jest niestety w pierwszej linii brzegowej, aby dostać się na plaże trzeba przejść 2-pasmową drogę. Bedouin Garden Village ma jeszcze dwie inne zalety : bardzo dobrą kuchnię (zjemy tu obiadokolację) i swoje centrum nurkowe.

MORZE CZERWONE – NURKOWANIE

Jak każdy hotel w tym miejscu i nasz ma swoje centrum nurkowe. Moje chłopaki szybko się więc decydują na ekspresowy kurs nurkowania i wykupują 2-godzinną „przyjemność” i już za moment przymierzają pianki i pakują się do jeepa z butlami i całym osprzętem. Ja jadę z nimi (bo ktoś musi robić za fotografa), ale niestety zdjęć podwodnych nie mamy, bo GoPro zostało w domu.  W samym tym rejonie podwodnych atrakcji znajduje się ponad dwadzieścia ( załączona mapa). Ekipa płynie oglądać miejsce o nazwie Seven Sisters to the tank. Syn zachwycony, bo może obejrzeć pod wodą zatopiony czołg.

KOSZT NURKOWANIA : jedno zanurzenie z brzegu ( z kursem około 2 godzin) to 30JOD (około 174zł) od osoby. Nurkowanie z łodzi prawie 2x droższe.

PLAŻA POŁUDNIOWA

Podczas kiedy moja rodzinka walczy pod wodą, ja przechadzam się po plaży integrując się z lokalną społecznością. Sympatyczne muzułmanki koniecznie chcą sobie ze mną porobić zdjęcia, chwilę rozmawiamy.

Na plażę wracamy po obiedzie, jest już niestety po zachodzie słońca. Podróżowanie zimą ma dwie wady : dzień jest bardzo krótki i wieczory zimne.

Wieczorem jedziemy jeszcze na małe zakupy do kompleksu Tala Bay Resort znajdującego się jeszcze dalej na południe. Ochroniarz nie chce nas wpuścić na teren kompleksu, ale obiecujemy tylko małe zakupy i powrót. Niestety w okolicach naszego hotelu nic innego nie ma.

AKABA I OKOLICA

Rano szybkie śniadanie, wizyta w Akabie ( bo to ostania szansa na jakiś kantor) i ruszamy na pustynię WADI RUM . Ale o tym poczytacie za chwilę.


>> PRZEWODNIK – JORDANIA >>


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *