SHIVAPURI NATIONAL PARK

Park Narodowy Shivapuri utworzony w 2002 roku, położony jest 12 km na północ od Katmandu, a zajmuje powierzchnię około 160km2 . Zapewnia stolicy ponad 40% wody pitnej. To popularny cel pieszych i rowerowych wycieczek ze stolicy. Choć stwierdzenie “popularny” jest mocno przesadzone, bo przez cały dzień spotkaliśmy zaledwie kilku turystów pieszych i ani jednego rowerzysty. Szlak, którym przeszliśmy nie nadaje się zresztą do tego typu aktywności, bo składa się z tysięcy schodów. Nie ma też powalających wysokości (jak Himalaje), nie stanowi więc turystycznej atrakcji, ale niesłusznie – tu bowiem skupione jest wiele miejsc ważnych z punktu widzenia historii i religii ( dla Hindusów i Buddystów – opisane poniżej ). W parku występuje wiele gatunków grzybów, motyli, fantastyczna roślinność ( bo to klimat subtropikalny ) – cała góra porośnięta jest gęstym lasem przypominającym dżunglę. Niesamowita jest też fauna tego obszaru ( dane nam jednak było spotkać tylko małpy ) – żyją tu bowiem : indyjskie lamparty, cywety, złote szakale, niedźwiedzie i goryle himalajskie,  jelenie, dziki i małpy.

My dotarliśmy tu z zasadzie przypadkowo , został nam jeden dzień do zagospodarowania w Katmandu, zaproponowałam więc wynajęcie busa i w składzie 6-osobowym po przejeździe najgorszą drogą świata ( z powodu nawierzchni, albo raczej jej braku ) , zameldowaliśmy się u bram parku, a dalej z przewodnikiem ( bo takie panują w nim zasady ) – ruszyliśmy na najwyższy szczyt.

SZLAK NA SZCZYT

Naszą wyprawę na najwyższy szczyt Parku Narodowego zaczynamy na wysokości 1639 m n.p.m. Przed nami więc ponad 1000m przewyższenia i tysiące schodów wiodących na szczyt.

SHIVAPURI PEAK 2732M

Po prawie 3,5 godzinnej mozolnej wspinaczce docieramy na szczyt. Ten jest mocno rozczarowujący, bo drzewa zasłaniają widoki z każdej strony. To jednak bardzo ważne , wręcz święte miejsce dla wyznawców hinduizmu. Na szczycie bowiem przez 25 lat przebywał sam Śivapuri Baba (stąd nazwa szczytu i całego parku) urodzony w 1826 roku. Shivapuri Baba był hinduskim świętym, pustelnikiem  i podróżnikiem, który nauczał starożytnego systemu życia. Według wierzeń i podań miejscowych żył 137 lat. Shivapuri jest opisane jako “pomyślne miejsce Pana Śiwy wypełnione Shivalingamami”.

SZLAK POWROTNY

Na szczycie robimy pół-godzinną przerwę na regenerację sił i udajemy się w dół innym szlakiem ( od wschodniej strony ), aby odwiedzić po drodze kilka ważnych miejsc. Mijamy kilka ciekawych zabudowań klasztornych i mieszkalnych, a także Baghdwar. To miejsce, w którym Bagmati opuszcza góry i zaczyna się wędrować w kierunku Katmandu. Jest tam mały, zielony, stojący tam staw z posągiem Śiwy siedzącym pośrodku, węże naga, posągi Buddy, a nawet kilka pustelniczych jaskiń. Jak prawie wszędzie w Nepalu, w tym miejscu kultu znajduje się mieszanina hinduskich i buddyjskich elementów.

KLASZTOR NAGI GUMBA

1,5 godziny później docieramy do Klasztoru Buddyjskiego – Nagi Gumba. Zaczyna padać – z przyjemnością korzystamy więc z zaproszenia na podwieczorek serwowany przez mniszki ( bo to klasztor żeński ) . Wypoczęci , po pysznej herbacie i ciastkach ( pozostawiając pieniążki w ramach wdzięczności ) kierujemy się jeszcze do świątyni na modły. Pokój Puja to pomieszczenie modlitwy i medytacji, tu odbywają się codzienne pudże – medytacje trwające przez 1 godzinę i 15 minut o 4:30 i 16:30. Nie zostajemy jednak na całych modłach – czas na powrót.

DROGA POWROTNA DO BRAMY PARKU

Po uroczej i zaskakującej dla nas wizycie w klasztorze, teraz już szeroką i wygodną drogą udajemy się do bramy wejściowej Parku Narodowego, gdzie umówiliśmy się z naszym kierowcą. Cała trasa zjęła nam 6 godzin ( z przerwą w klasztorze ) , przeszliśmy około 16km. Na końcu galerii zamieszczam mapkę szlaku, który przeszliśmy. Polecam to miejsce , jeśli tak jak my dysponujecie  jednym dodatkowym dniem w Dolinie Katmandu.

#Nepal #ShivapuriNationalPark #Shivapuri #NagiGumba