Koronawirus

KORONAWIRUS W HONGKONGU, CZYLI NASZA HISTORIA

Koronawirus (COVID – 19) to najpopularniejszy temat ostatnich miesięcy. Nie schodzi z czołówek gazet, z pasków wszystkich wiadomości, demoluje powoli gospodarkę na świecie, no i dociera niestety do nas.

Koronawirus – czym jest, jak się objawia i czym grozi – o tym nie poczytacie tutaj. Piszę ten artykuł, bo chciałam opowiedzieć naszą historię zetknięcia się z wirusem i o konsekwencjach z których zdaliśmy sobie sprawę tak na prawdę dopiero w 2 miesiące po opuszczeniu Hongkongu. To opowieść o tym dlaczego wirus tak łatwo rozprzestrzenił się po świecie, a czego powodem było kompletna nieświadomość ludzi o zagrożeniu.

Poukładałam wszystkie najważniejsze wydarzenia i informacje chronologicznie. W to wszystko wpleciona została nasza historia. Nie było proste poukładać te informacje, ale mam nadzieję, że się udało :


KORONAWIRUS – NASZA HISTORIA


LIPIEC 2019 – spełniamy nasze rodzinne marzenie i kupujemy bilety lotnicze do Hongkongu.

LISTOPAD 2019 – przez Hongkong przechodzi największa w historii fala protestów, śledzimy na bieżąco ogniska zapalne. W związku z sytuacją decydujemy się zmienić rezerwacje noclegów. Wyspa Hongkong wydaje się być bezpieczna i z dala od największych problemów. Pierwszych kilka noclegów wypada więc w dzielnicy Wan Chai, 2 kolejne ( po powrocie z Makau ) rezerwujemy już w innej części regionu – na północy części kontynentalnej – w Hotelu Royal Park.

17 LISTOPADA 2019 – przypuszczalnie pojawia się „Pacjent zerowy” z nowym wirusem w Wuhan – LINK DO ARTYKUŁU

27 GRUDNIA 2019 – sytuacja jest bardziej stabilna – decydujemy się lecieć i śledzić na bieżąco informacje, aby uniknąć problemów. Relacja z całego pobytu pojawi się na stronie ( posty w przygotowaniu ). O wirusie nie wiemy jeszcze nic.

30 GRUDNIA 2019 – pierwsi lekarze z Wuhan zdający sobie sprawę z powagi sytuacji próbują ujawnić informacje. Władze chińskie nie dopuszczają do publikacji – LINK DO ARTYKUŁU

31 GRUDNIA 2019WHO zostaje poinformowana o pierwszych przypadkach w Wuhan w Chinach, osób zarażonych nowym koronawirusem (Covid-19). W oficjalnym raporcie mówi się o około 200 osobach zakażonych. Fakty są jednak zupełnie inne. Pochodzący z miasta Wuhan wirus zainfekował już setki tysięcy i zabił ponad 20 000 osób do momentu, gdy został zgłoszony do Światowej Organizacji Zdrowia w dniu 31 grudnia 2019 r. Artykuł, który mówił o 89 000 zakażonych w Chinach, na który trafiłam na początku stycznia – został przez cenzurę usunięty. Uwaga – dane nie są w żaden sposób do udowodnienia w tej chwili.


KORONAWIRUS POJAWIA SIĘ W HONGKONGU


1 STYCZNIA 2020 – przez Hongkong przetacza się jedna z największych w historii fal protestów. O protestach poczytacie na stronie ( post w przygotowaniu ).

4 STYCZNIA 2020 – po powrocie z MAKAU zgodnie z planem meldujemy się w  Hotelu Royal Park. Nie mamy pojęcia o chorobie, nie docierają do nas żadne informacje na temat nowego wirusa . Media na miejscu żyją nadal protestami.

5 STYCZNIA 2020 – 14 osób jest hospitalizowanych – u żadnej nie wykryto wirusa – tak informują nasze media – źródło informacji, co przypuszczalnie nie jest już prawdą.


KORONAWIRUS W NASZYM HOTELU


6 STYCZNIA 2020W Hongkongu zarejestrowano co najmniej 16 przypadków tajemniczego szczepu zapalenia płuc pochodzącego z miasta Wuhan. Nadal nie ma oficjalnych informacji.

My przedpołudnie spędzamy na plątaniu się po okolicy dzielnicy Sha Tin. Około godziny 15.00 wracamy do hotelu, z którego wcześniej się już wymeldowaliśmy po nasze rzeczy. Pół godziny później zamawiamy UBER-a, który ma zawieźć nas na lotnisko. Pod hotelem stoją ludzie z kamerami, nie mamy pojęcia co się dzieje. Dopiero kierowca wyjaśnia nam problem. Z naszego hotelu właśnie wywieziono kogoś z nowym, tajemniczym wirusem. Po kierowcy widać, że jest mocno zaniepokojony i nie pozwala nam zamknąć okien w samochodzie. To pierwsza informacja na ten temat jaka do nas dociera.

Koronawirus

Teraz dopiero (10 marca) udaje mi się odnaleźć informacje w mediach na ten temat ŹRÓDŁO (opublikowane zresztą 15 minut po tym jak opuszczamy hotel). Na stronie informacja podaje : „45-letnia kobieta z kontynentu, która przybyła do Hongkongu z Wuhan w prowincji Hubei i która jest podejrzana o objawy zapalenia płuc, odmówiła przyjęcia do szpitala i zamiast tego wróciła do hotelu Royal Park w Sha Tin, by zająć się córką.” Przyjechała do Hongkongu w sobotę (czyli równo z nami) z objawami gorączki i zapalenia płuc.

Trudno oceniać kobietę nie znając więcej szczegółów, trudno też winić obsługę hotelu, że nikogo nie poinformowali o chorej osobie z Wuhan nie znając przyczyny. Nie da się jednak ukryć, że sytuacja w jakiej się znaleźliśmy mogła być przyczyną rozprzestrzenienia się wirusa i to dość poważnego.  Przed nami były kolejno : samolot do Kataru, pobyt w Doha, przelot do Warszawy, no i kontakt nasz w pracy, a syna w szkole.

Z artykułu z 6 stycznia : „Na razie śledztwo kontynentalne nie ujawniło żadnych dowodów na definitywne przeniesienie człowieka na człowieka i żaden pracownik służby zdrowia nie został zarażony”, powiedział rząd Hongkongu w oświadczeniu.


POWRÓT I ROZWÓJ WYDARZEŃ


7 STYCZNIA – Lądujemy w kraju i  wracamy do domu. Oczywiście od momentu w którym dowiadujemy się o chorobie zaczynamy wertować wszystkie informacje na temat tajemniczego wirusa. W tym okresie jednak wszystkie media podają, że choroba pochodzi od targu zwierząt w WUHAN i nie ma możliwości zarażenia się od człowieka.

Spokojnie więc wracamy do normalności. Przez pierwsze dni po powrocie jestem lekko przeziębiona, nie wywołuje to u mnie jednak najmniejszego niepokoju. Siedzenie w przeciągu w samochodzie przez godzinę plus drastyczna zmiana klimatu robią swoje i mój organizm reaguje na to zwyczajnie, jak zawsze.

21 STYCZNIA – pojawia się pierwszy RAPORT WHO  – Koronawirus jest na razie tylko we wschodniej Azji. Ujawnione zostają pierwsze informacje na temat możliwości przenoszenia się wirusa z człowieka na człowieka. Mija 2 tygodnie od naszego powrotu, my jesteśmy na feriach – wszyscy zdrowi i już pewni, że nic się nie rozwinie. Tego też dnia odnotowany zostaje pierwszy oficjalny przypadek koronawirusa w Hongkongu.

23 STYCZNIA – I przypadek wirusa w Ameryce Północnej, Tego dnia miasto Wuhan zostaje zamknięte dla wjeżdżających i wyjeżdżających. Oficjalny raport WHO >>> LINK  podaję liczbę zakażonych w Chinach – 574 osoby . Od tego też momentu zaczyna się naliczanie ofiar na świecie.

Koronawirus

25 STYCZNIA – wirus dociera do Europy, do Francji

26 STYCZNIA – władze chińskie ujawniają, że miasto Wuhan opuściło 5 mln ludzi przed jego zamknięciem

4 LUTY – I potwierdzony przypadek śmierci w Hongkongu.

4 MARCA – I potwierdzony przypadek wirusa w Polsce

10 MARCA – dzień w którym kończę ten artykuł sytuacja na świecie wygląda tak :

Koronawirus

Historia toczy się dalej – to dopiero początek. Odwołane imprezy masowe, odwołane loty, zamknięte strefy, a od wczoraj nawet cały kraj – Włochy. Przybywa chorych, przybywa ofiar .


PODSUMOWANIE


Patrząc na rozwój wydarzeń, niewiedzę i niefrasobliwość ludzi będących na początku tego łańcuszka aż trudno uwierzyć, że wirus tak późno dotarł do Europy. W sytuacji w jakiej my się znaleźliśmy było zapewne mnóstwo innych osób, być może nawet nieświadomych styczności z wirusem. Nasza świadomość też niczego nie zmieniła.

  • 2 tygodnie po powrocie ogłoszono w jaki sposób rozchodzi się wirus
  • około 2 tygodni po naszym powrocie w otoczeniu osób z którymi mieliśmy bezpośrednia styczność kilka przechodzi bardzo poważną grypę . Obawiamy się, że to może być to .
  • 1,5 miesiąca po fakcie dowiedzieliśmy się o możliwych konsekwencjach
  • 2 miesiące później jest możliwe badanie na obecność wirusa.
  • 4 miesiące później robię badania na przeciwciała – jednak nie przeszliśmy koronowirusa

Nie da się ukryć, że winę za rozwój sytuacji ponoszą władze Chińskie : brak informacji, reakcji – zamknięcie wcześniej rejonu Wuhan, ukrywanie prawdziwych informacji o liczbie zakażonych i ofiar.

W kolejnym etapie beztroska ludzi – świadome podróże w rejony najbardziej zagrożone.

Sytuacja jest jednak na tyle poważna, że warto zrezygnować z przyjemności: podróży, spacerów, wycieczek, aby nie żałować decyzji do końca życia. Bądźmy odpowiedzialni, za siebie i za innych.


>>> INTERAKTYWNA MAPA ROZWOJU WIRUSA NA ŚWIECIE >>>

>>> LICZBA ZAKAŻONYCH I OFIAR AKTUALIZOWANA KAŻDEGO DNIA >>>

4 Replies to “KORONAWIRUS W HONGKONGU, CZYLI NASZA HISTORIA”

  1. Dzięki za to kalendarium i podzielenie się Waszymi przeżyciami. W perspektywie tego, co nas dziś otacza – relacje ze stycznia wydają się już tak odległą historią. Pamiętamy, gdy wróciliśmy w połowie stycznia do Polski – zaczęliśmy śledzić temat wirusa z Azji w mediach. Te doniesienia brzmiały jak newsy z innej planety i długo podtrzymywano złudzenie, że to „nas nie dotyczy”. Niestety….

  2. Ciekawa historia z podróży. Nam też się udało wrócić, tyle że z Portugalii, w czasie, gdy jeszcze było i tam i w Polsce dość spokojnie. Dwa tygodnie już minęły, my tak jak Wy jesteśmy zdrowi, więc możemy się cieszyć. A teraz nie pozostaje nic innego jak zawiesić na chwilę podróże i uważać na siebie i bliskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *