Wan Chai

WAN CHAI I CAUSEWAY BAY – WSCHODNIE DZIELNICE

Wan Chai to  jedna z 18 dzielnic Hongkongu znajdująca się na północy Wyspy Hongkong. W zasadzie ciężko wyznaczyć granice między tą dzielnicą, a centrum, gdyż zabudowa jest bardzo gęsta w obu z nich i ciągnie się nieprzerwanie przez całą wyspę.

Wan Chai podobnie jak kolejna dzielnica znajdująca się na wschód od niej, a opisana tutaj – Causeway Bay to tętniące życiem zatłoczone miasto. Pełne ogromnych biurowców, centrów handlowych, hoteli, wielopasmowych arterii, setek autobusów i tramwajów 2-piętrowych oraz wszelkiego rodzaju restauracji i barów. W dzień komercyjna dzielnica, nocą zamienia się w imprezową pełną uciech cielesnych . Stąd jej przydomek „dzielnicy czerwonych latarni”.

Dzielnicę mamy okazję poznać bardzo dokładnie, gdyż zamieszkujemy w samym jej centrum przez pierwsze 5 dni pobytu w Hongkongu. Oprowadzę więc Was po wszystkich zakamarkach i oczywiście najciekawszych miejscach.


WAN CHAI – POŁUDNIE


POŁUDNIOWA ZABUDOWA

Przez tą część dzielnicy wędrujemy tylko raz i to niestety przy wyjątkowo brzydkiej pogodzie . Wysokie na kilkadziesiąt kondygnacji budynki dotykają niemal stromych stoków górujących w ich tle.


NIEBIESKI DOMEK – BLUE HOUSE

Niejako na końcu południowej zabudowy , miedzy wysokościowcami znajduje się nietypowy jak na tą dzielnicę obiekt. To tzw Blue House – na niebiesko otynkowany 4-kondygnacyjny niepozorny budynek.

Wan Chai

Niebieski Domek to jeden z nielicznych zachowanych budynków wybudowanych starą, tradycyjną metodą z lat 20-tych. Tradycyjne budownictwo tamtego okresu to miedzy innymi duże werandy, które spełniały funkcje nieznanej jeszcze wtedy klimatyzacji. Ten budynek to połączenie architektury zachodniej z architekturą chińską wpisany obecnie an listę UNESCO. Początkowo funkcjonował jako szpital, później jako obiekt mieszkalny. Obecnie, nadal mieszkają tu ludzie, mimo, że nie ma podstawowych udogodnień jak np. toalety czy bieżąca woda. Jedno z pomieszczeń przeznaczone jest na Domek opowiastek – House of stories. Rdzenni mieszkańcy Wan Chai w ramach wolontariatu opowiadają o życiu w dzielnicy, o starym Hongkongu i jego sekretach.

godziny otwarcia : 10.00 – 18.00

więcej informacji na STRONIE


PAK TAI TEMPLE

Idąc dosłownie 150 metrów dalej za Niebieskim domkiem znajdujemy świątynię taoistyczną – Pak Tai Temple. Świątynia została zbudowana przez lokalnych mieszkańców w pierwszym roku panowania Tongzhi – dynastii Qing, czyli w 1863 roku. Od roku wpisana na listę zabytków Hongkongu. Głównym bóstwem świątyni jest Pak Tai. Był on księciem dynastii Shang 3000 lat temu i w młodym wieku został wyuczonym taoistą.


KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO JAKUBA

Tuż nad Świątynią Pak Tai Temple wznosi się ogromny wieżowiec, którego pierwsze kilka kondygnacji stanowi kościół chrześcijański – Sheng Kung Hui St. James Church. Takich nietypowych obiektów sakralnych z nadbudowanymi wieżowcami jest zresztą w tej dzielnicy kilka.

Wan Chai


SKAŁA ZAKOCHANYCH

Teraz kierujemy się wąskimi schodkami w górę ponad dzielnicę Wan Chai. Warto się troszkę wysilić, aby obejrzeć dzielnicę z góry, nawet w deszczu. Lovers’ Rock to wymalowana na czerwono skała stanowiąca świetny punkt widokowy. Niestety nie udało mi się odnaleźć informacji skąd wzięła się nazwa i jakie historie opowiada to miejsce.


ULICA BOWEN – FITNESS TRAIL

Przy skale zakochanych zaczyna się ulica Bowen stanowiąca idealny chodnik do uprawiania różnych sportów – stąd też nawa „Fitness Trail”. Bieg z widokiem na cała dzielnicę z góry, czy tylko spacer to idealny pomysł na chwilę wytchnienia od zgiełku miasta.

A w wielu miejscach parki z altanami i placami do ćwiczenia Tai Chi przyciągają każdego dnia małe grupy mieszkańców dzielnicy. Dlaczego tak małe – na cóż – w Hongkongu mało osób ma czas i możliwości relaksu.


WAN CHAI – CENTRUM


HENNESY ROAD

Przez dzielnicę Wan Chai przebiegają dwie główne arterie. Jedna z nich to Hennesy Road przy której stoi nasz hotel. Wędrujemy nią i przekraczamy kładkami nadziemnymi dziesiątki razy. Mamy też wielka przyjemność, aby przejechać się wzdłuż jedynym takim na świecie dwupiętrowym tramwajem. Ruch na ulicy jest nieprawdopodobny, tysiące autobusów, tramwajów, czy aut przejeżdża tu każdego dnia. Pod ulicą pociągnięta jest też linia metra i znajduje się jedyna stacja metra w dzielnicy o nazwie Wan Chai.


EMPIRE HOTEL

Skoro już jesteśmy przy Hennesy Road to kilka słów o hotelu w którym spędziliśmy 5 pierwszych dni. Hotel w okresie sylwestrowym drastycznie obniżył stawki, dlatego kiedy ze względu na protesty zrezygnowaliśmy z hostelu w centrum dzielnicy Mong Kok – wybór padł na ten ze względu na cenę i położenie. Jak się później okazało protestów nie uniknęliśmy, a dokładnie pod oknami przeszło nam 1 stycznia 2 miliony ludzi, ale o tym poczytacie później. Empire Hotel Hong Kong to wysoki na kilkadziesiąt pięter obiekt wciśnięty między inne wysokościowce przy tej ulicy. Wygodne pokoje, duże łazienki , niestety tylko 2-osobowe. Widok z okien na ulicę taki jak na zdjęciach.

szczegóły na STRONIE HOTELU


GLOUCESTER ROAD

Równolegle do Henessy Road , tylko bardziej na północ przebiega kolejna arteria – jeszcze szersza i jeszcze bardziej ruchliwa.


PÓŁNOCNA ZABUDOWA


Na północ od arterii znajdują się kolejne biurowce, a między nimi piękne place i ogrody. Dzielnica wieczorem rozświetla się milionami świateł, a część obiektów ma nawet podświetlone całe elewacje.


WAN CHAI – PROMENADA VICTORIA HARBOUR


TERMINAL PROMOWY WAN CHAI

Z Półwyspu Kowloon moąemy przypłynąć do dzielnicy Wan Chai łodzią. terminal promowy – Wan Chai Ferry Pier znajduje się we wschodniej części dzielnicy za charakterystycznym obiektem znajdującym się na cyplu – Hong Kong Convention and Exhibition Centre. Teren od wschodniej strony to aktualnie jeden wielki plac budowy.


GOLDEN BAUHINIA SQUARE

Jesteśmy na placu przy nabrzeżu , w oczy rzuca się złota statua i fotografujący się przy niej ubrani na czerwono Chińczycy. Powiewające nad placem flagi Hongkongu i Chin wyraźnie wskazują na symbolikę tego miejsca. Rzeźba Bauhinia, która przedstawia zawsze kwitnący kwiat była prezentem od rządu centralnego w Chinach z okazji przekazania Hongkongu w 1997 roku. Dziś miejsce popularna wśród chińskich turystów, którzy robią sobie zdjęcia na tle Pomnika Zjednoczenia, na którym znajdują się inskrypcje kaligrafii Prezydenta Jiang Zemina. Codziennie o 8 rano odbywa się tu ceremonii podnoszenia flagi.


CENTRUM KONGRESOWO – WYSTAWIENNICZE

Na cyplu, na którym stoi wyżej opisywana rzeźba Bauhinia króluje ogromny obiekt Centrum Kongresowo – Wystawienniczego. Dach o powierzchni 40 000 metrów kwadratowych wyrzeźbiony jest tak, by przypominać latającego ptaka morskiego. Budynek był tłem sceny wielkiego finału „New Police Story” z Jackie Chanem, ale także ceremonii przekazania broni 30 czerwca 1997 r. To wtedy była kolonia brytyjskiej korony została zwrócona Chińskiej Republice Ludowej i utworzono Specjalny Region Administracyjny Hongkongu. Nie jest więc to miejsce, które budzi pozytywne emocje w związku z wieloletnia falą protestów przeciw chińskim rządom.

Centrum w całej okazałości najlepiej obejrzeć z pokładu statku – jednego z wielu pływających po wodach Victoria Harbour.

Wan Chai


ANI – COM PARK

Od zachodniej strony Centrum Kongresowego mamy na placu park postaci komiksowych. Tego typu miejsc w Hongkongu jest sporo. Postaci z komiksów to w tutejszej kulturze prawie gwiazdy ekranu.


PROMENDA VICTORIA HARBOUR

Przy centrum zaczyna się promenada ciągnąca się w kierunku zachodnim aż do Observation Wheel i Martime Museum. Oto mały jej fragment przy samym placu Golden Bauhinia Square, od zachodniej strony centrum i kawałek dalej. Roztacza się stąd piękna panorama zabudowy drugiego brzegu – dzielnicy TSIM SHA TSUI, a także centrum Wyspy Hongkong.


POWITANIE NOWEGO ROKU NA PROMENADZIE

Plan pierwotnie zakładał spędzanie sylwestrowej nocy i powitanie Nowego Roku na PROMENADZIE GWIAZD po drugiej stronie zatoki. Tam jest po prostu najlepszy punkt widokowy dla takiego niesamowitego show jakim jest jeden z największych na świecie pokaz fajerwerków. Ze względu jednak na trwające protesty i niepewność co wydarzy się tej nocy zdecydowaliśmy się pozostać na naszej wyspie. W razie zamieszek mieliśmy po prostu blisko do hotelu. Dosłownie chwilę przed naszym wyjściem z hotelu na nocny spektakl dowiedzieliśmy się z wiadomości, że ze względów bezpieczeństwa pokaz został odwołany. I tak bez żalu już całkowicie powitaliśmy Nowy Rok na naszej promenadzie przy zachodniej stronie Centrum Kongresowego .



DZIELNICA CAUSEWAY BAY


Causeway Bay to następna z dzielnic Hongkongu na wschód od Wan Chai. Zawitaliśmy tu tylko na moment, przeszliśmy zaledwie fragment, nie będę wiec pisać o niej w osobnym wpisie, a jedynie zasygnalizuję kilka najważniejszych informacji .


ULICE DZIELNICY

Causeway Bay słynie z handlu detalicznego. To właśnie tu znajdują się najbardziej luksusowe centra handlowe, domy towarowe i butiki zlokalizowane głównie w zachodniej części dzielnicy. Nie mam obecnych danych, ale przed 7 laty w dzielnicy odnotowane zostały najwyższe ceny nieruchomości pod wynajem na świecie – bijąc nawet najsłynniejsze dzielnice w Nowym Jorku.


VICTORIA PARK

Do popularnych miejsc w tej dzielnicy należy biblioteka Hong Kong Central Library oraz Victoria Park, w którym odbywają się sesje sztuki walki taijiquan. Naszym celem wizyty w tej dzielnicy jest włąsnie park. Mamy informacje, że dzień później w parku zwoływany jest protest. Mamy wiec okazje obejrzeć jak i całą dzielnicę przed poważną demolką . Tu bowiem skupiły się największe rozruchy.



>>> PRZEWODNIK PO WYSPIE HONGKONG >>>

>>> PRZEWODNIK PO HONGKONGU >>>

8 Replies to “WAN CHAI I CAUSEWAY BAY – WSCHODNIE DZIELNICE”

  1. Tak patrzę na ten Hongkong z Twoich zdjęć i myślę sobie, że przypadł by mi do gustu. Skrzyżowanie starego z nowym, historii z nowoczesnością, miejskiej dżungli z naturą. Kiedyś muszę tam polecieć przy okazji odwiedzania Azji płd/wsch.
    ps. Ten kościół totalnie mnie zadziwił.

    1. Piszesz o tym nadbudowanym – podobny mieliśmy widoczny z okna hotelu (też jest na zdjęciach) – 4 kondyknacje -kościół, kolejne 40 mieszkaniówka ….. no i jaka oszczędność terenu

    1. Zieleni jest wbrew pozorom mnóstwo 3/4 terytorium to dzikie tereny – więc jest przepięknie …
      A z Islandią , która jest na mojej liście numerem 1 – nie ma co porównywać – to dwa totalnie odmienne światy

  2. Totalnie nie moja bajka. Oczywiście nie mam na myśli Twojego wpisu, bo był ciekawy , ale klimat wysokich wieżowców i miasta tętniące życiem nie leżą w kręgu moich zainteresowań 🙁 .Chyba najlepiej czułabym się w Ani-Compark 😉 .

    1. Ja też wolę po stokroć naturę i odludzie , ale przyznam, ze te wielkie , tętniące życiem miasta azjatyckie są dla mnie nie mniej fascynujące ….

  3. Juz widzę reakcje mojego syna na park komiksowy!!! Dla siebie tez bym znalazła pare perełek. Zapisuje sobie ten wpis, przyda sie do podrozy do Hongkongu, kurde niech tylko minie ten wirus

Leave a Reply