ŁOTEWSKIE MUZEUM ETNOGRAFICZNE

Muzeum etnograficzne potocznie nazywane skansenem to jedno z tych miejsc, które w Rydze odwiedzić trzeba koniecznie. Zajmuje ogromną powierzchnię, a dodatkowo położone jest malowniczo nad jeziorem, w sosnowym lesie.


DOJAZD DO SKANSENU

Latvijas Etnogrāfiskais brīvdabas muzejs (po łotewsku) jest z dala od utartych szlaków i nie da się tam dojść na piechotę. Jeśli nie dysponujemy własnym środkiem transportu najlepiej wybrać miejski autobus nr. 1 z przystanku Merķeļa iela , który znajduje się naprzeciwko dworca kolejowego. Dojazd do przystanku Brīvdabas Muzejs. Czas przejazdu około 45minut. Cena biletu to 1,15 euro, jeśli kupicie w kioskach Narvesen lub biletomacie. U kierowcy bilet kosztuje 2 euro.


MUZEUM ETNOGRAFICZNEINFORMACJE PRAKTYCZNE

CZYNNE codziennie 10.00 – 20.00

CENA BILETU WSTĘPU : 2 euro (zniżki dla studentów, uczniów itp.)

SZCZEGÓŁY NA STRONIE INTERNETOWEJ >>> MUZEUM

Na terenie Muzeum – przy wejściu znajduje się sklepik z pamiątkami i karczma. Polecam ją z całego serca . Za 2,5 euro zjadłam przepyszny obiad i wypiłam kawę.


MUZEUM ETNOGRAFICZNE – ZWIEDZANIE


Muzeum założone zostało w 1924 r., a otwarte dla zwiedzających w 1932 roku. Obecnie zajmuje powierzchnię aż 87 hektarów i znajduje się tu 118 obiektów drewnianej architektury ludowej oraz tysiące zabytkowych przedmiotów. Najstarsze budynki pochodzą z XVI wieku. Skansen to przede wszystkim las, teren jest tak duży,  że zwiedzanie obiektów staje się niejako dodatkiem do fantastycznego spaceru po lesie.

Łotewska kultura wywodzi się z 4 głównych regionów. Różnią się one: dialektem języka, strojami, kulturą i religią. W skansenie zgromadzono obiekty ze wszystkich 4 regionów :

  • Kurlandii
  • Inflantów
  • Semigalii
  • Łatgalii

Szczegółowy opis na stronie WIKIPEDII.

Ja niestety nie zachowałam mapki z opisem poszczególnych obiektów. Oprowadzę więc po skansenie trasą jaką przeszłam i to dwukrotnie, bo na szlak wróciłam po zjedzonym obiadku kiedy na niebie pokazało się słońce.


WIOSKA RYBACKA

Od wejścia kieruję się w zachodnią stronę do pierwszych zabudowań. Tu odtworzona została wioska rybacka. Kilka drewnianych chałup z rozwieszonymi sieciami, czółna, łodzie na brzegu – wszystko tworzy fantastyczny klimat.

POZOSTAŁA ZABUDOWA NAD BRZEGIEM

Idę dalej lasem wzdłuż brzegu jeziora. Zza drzew wyłania się pierwszy duży budynek z ciekawą elewacją i czerwonym dachem. W środku znajduje się imponująca wystawa kufrów.

JEZIORO JUGLAS

Nad jeziorem warto zatrzymać się chwilę dłużej. Ma bardzo malowniczy brzeg.

KOŚCIOŁY, CERKWIE, KAPLICZKI

Żaden skansen nie może się obyć się bez obiektów sakralnych. Mijam kolejne urocze małe kościółki różnych wyznań, kolorowe kapliczki, cerkwie. Do jednaj z nich udaje mi się zajrzeć. Wnętrze robi wrażenie.

WIATRAKI

Na terenie skansenu znajduje się kilka wiatraków . Mniejsze, większe, każdy oczywiście wykonany z drewna dopełniają uroku tego miejsca.

ZABUDOWA MIESZKALNA I GOSPODARCZA

Domy, domki, domeczki, wszystkie drewniane, uroczo wkomponowane w otoczenie. Do części z nich można zajrzeć, a ich wyposażenie przenosi nas w czasie. Łotyskie domy niewiele różnią się od naszych.

Jeden z domów, który stoi nad stawem ma piękny podcień z drewnianą kolumnadą.

Najnowszy dom pochodzi z lat 40-tych XX wieku. Jest większy, współcześnie wyposażony, ale ma oryginalne malowidła na ścianach i suficie.

DETALE

To właśnie dbałość o detale powoduje, że skansen jest tak, a nie inaczej odbierany.Wszystko zadbane, pięknie wymalowane, tu jakaś drewniana tabliczka, ul, szałas, albo jakiś ciekawy płot z desek lub patyków. I przede wszystkim ogrody. Wokół większości domów znajdziemy tu kwitnące kwiaty. Można się poczuć jak z wizytą u dziadków, czy pradziadków na wsi.

LUDZIE

W skansenie zatrudnionych jest sporo osób, które poruszają się tu w regionalnych strojach. Dwie panie za pozwoleniem pozują mi do zdjęcia. Kilka osób udaje mi się uchwycić na tle chat – malowniczy to widok. Niestety najpiękniejsze zdjęcia musiałam skasować. Panie, którym je zrobiłam (nie było na nich twarzy) zaatakowały mnie krzycząc i dotąd stały nade mną, aż skasowałam. Przyznam, że pierwszy raz w życiu się z czymś takim zetknęłam. Dodatkowych minusem, który pozostawił lekki niesmak tego miejsca było to, że tylko jeden starszy pan z obsługi władał językiem angielskim. Nikt nie był w stanie nic mi opowiedzieć o miejscach w jakich byłam. Mimo jednak tych minusów – Łotewskie Muzeum etnograficzne to jedno z najwspanialszych miejsc jakie widziałam w krajach nadbałtyckich.


>>> PRZEWODNIK PO RYDZE >>>


>>> PRZEWODNIK PO ŁOTWIE >>>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *