TARTU

Tartu to klimatyczne miasteczko położone nad rzeką Emajõgi, drugie co do wielkości w Estonii. Jest ważnym ośrodkiem akademickim, a kolejne stulecia zmieniały je w miasto wielokulturowe i bardzo różnorodne.

Tartu odwiedziliśmy latem w godzinach późno popołudniowych. Mieliśmy zaledwie kilka godzin , aby obejrzeć to urocze, kolorowe miasto. Niestety zjawiliśmy się tu zbyt późno , aby można było jeszcze coś zwiedzić, a i światło dnia nie pozwoliło na zrobienie zdjęć oddających cały jego urok.


TARTU – KRÓTKA HISTORIA


Historia Tartu sięga V wieku kiedy to tutejsze tereny zamieszkiwane były przez plemię Estów (zwanych Tarpatu). Przez wieki miasto przechodziło z rąk do rąk. Wiek XI – gród zdobyty zostaje przez księcia kijowskiego Jarosława Mądrego. W 1215 roku przez Zakon Kawalerów Mieczowych, a od 1224 roku miasto staje się siedzibą biskupstwa. Okres od XIII do XV wieku to czas przynależności do Hanzy, czyli miasto staje się ważnym ośrodkiem handlu. W XVI wieku zdobyte przez Iwana IV Groźnego i w 1582 roku przekazane Polsce, w kolejnym wieku opanowane przez Szwedów, a w następnym ponownie należy do Rosji. 1721 rok – na mocy pokoju w Nystad oficjalnie przekazane zostaje Rosji. W 1920 roku w Tartu podpisany zostaje układ pokojowy między Rosją Radziecką, Estonią i Finlandią. Do II wojny Światowej staje się miastem niepodległej Estonii, niestety wojna przynosi okupację niemiecką i zniszczenia aż w 50% . Po wojnie , aż do 1991 roku Tartu należy wraz z całą Estonią do ZSRR.


TARTU – PODSTAWOWE INFORMACJE


Dawniej nazwa miasta brzmiała : Juriew, Dorpat (do 1893 roku). Obecnie liczy ono około 100 tys. mieszkańców. To obecnie ważny ośrodek przemysłowy, duży węzeł kolejowy oraz drogowy, ale przede wszystkim ośrodek akademicki. Tutejszy uniwersytet został powołany do życia w XVII wieku, przez szwedzkiego króla Gustawa II Adolfa. Obecnie w Tartu studiuje około 10 tys studentów w tym wielu z zagranicy.

Co najbardziej zaskakuje na mapie miasta to ilość zieleni. Parki są praktycznie wszędzie i z każdej strony. Wszędzie też prowadzą ścieżki rowerowe. To na pewno sprawia, że żyje się tu dobrze z w zgodzie z naturą.



TARTU – ZWIEDZANIE



Na zwiedzanie Tartu (bez odwiedzin w muzeach) wystarczy zaledwie kilka godzin. Wszystkie najważniejsze i najciekawsze obiekty usytuowane są w obrębie starego miasta. Warto wiedzieć, że Tartu położone jest na trasie Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego. Szlak ten obejmuje 34 europejskie miasta, w których znajdują się zabytki  architektury gotyckiej.


RZEKA EMAJOGI


Zwiedzanie Tartu zaczynamy od głównej rzeki Emajõgi przecinającej miasto na dwie części. Przechodzimy przez most Kaarsild usytuowany na osi rynku. Tuż za nim usytuowany jest park Ülejõe, a na jego skraju ciekawy posąg. Przedstawia on dziennikarza i poetę Johanna Voldemara Jannsena, autora tekstów hymnu estońskiego oraz jego skaczącą córkę Lydię Koidulę. Został wzniesiony w ramach obchodów stulecia Republiki Estońskiej. Tuż przy moście znajduje się mała szklana budowla gdzie możemy się przenieść wirtualnie do przeszłości.


RYNEK I PRZYLEGŁE ULICZKI


Zwiedzanie Tartu kontynuujemy w sercu miasta na Placu Ratuszowym. Przy tym niezwykle klimatycznym rynku znajduje się wiele zabytkowych obiektów.


KRZYWY DOM

Pierwszy rzuca się w oczy krzywy budynek kamienicy po prawej stornie. Pochylony Dom, kojarzony może być z Krzywą Wieża w Pizie. Polscy inżynierowie i budowniczy uratowali go przed runięciem w II połowie XX wieku.


RATUSZ

Na końcu wielkie placu znajduje się bladoróżowy gmach klasycystycznego ratusza. Powiewa nad nim biało-czerwona flaga.  Skąd nasze barwy narodowe w estońskim mieście? Otóż Tartu leżało w obrębie Inflant, czyli przedmiotu sporu pomiędzy Szwecją, Carstwem Rosyjskim oraz Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Miejskie barwy zostały nadane w 1584 r. przez polskiego króla Stefana Batorego.

Przed ratuszem stoi niezwykle ciekawa Fontanna Studenckiego Pocałunku. Legenda głosi, że wiele lat temu po tutejszym rynku przechadzała się młoda para. Zaczęło padać, chłopak więc schronił swoją ukochaną pod parasolem, po czym ją objął i zaczął całować. Dziewczyna, wykrzyknęła: „Chwilo trwaj!”. Jej prośba została spełniona, ponieważ nagle rozpętała się burza, a ogromny piorun trafił prosto parę studentów, zamieniając ich w kamień. Obecnie pod fontanną zbierają się pary biorące udział w konkursie na najdłuższy pocałunek. Podobno rekord wynosi ponad 4 godziny!

ZABUDOWA RYNKU

Stare Miasto obfituje w zabudowania pochodzące z różnych okresów. Najstarsze z nich są nawet z XVIII w. Pięknie odnowione kolorowe kamienice i wybrukowany rynek pełen kawiarenek i restauracji jest faktycznie wyjątkowo atrakcyjny.

ŻÓŁTA RAMKA

Na rynku zwraca uwagę duża żółta ramka. Okazuje się , że ramek jest w tej chwili 30, a rozmieszczone są w całej południowej Estonii. Każde okno opowiada swoją historię i jest ważne i ciekawe ze względu na walory przyrodnicze lub historycznych. Część z nich jest podobno łatwa do znalezienia, ale niektóre wymagają nieco wysiłku i eksploracji. O ramkach niestety przeczytałam po powrocie, dlatego odnaleźliśmy tylko tą jedną.


UNIWERSYTET W TARTU


Będąc w centrum warto skierować się w stronę ulicy Ülikool. To przy niej, za jednym z wydziałów ( z ciekawym graffiti na ścianie bocznej) mieści się główny gmach Uniwersytetu. Biała fasada z potężną kolumnadą nadaje powagi tej instytucji. Uniwersytet założony został w 1632 r. przez szwedzkiego króla Gustawa II Adolfa. W tym monumentalnym gmachu, stanowiącym symbol miasta, kształciła się europejska elita.


ULICA LOSSI, MOST ANIELSKI I DIABELSKI


Wzdłuż budynków Uniwersytetu wędrujemy w górę ulicą Lossi . Granice parku wyznaczają dwa tajemnicze mosty. Wiąże się z nimi ciekawa legenda. Przejście przez pierwszy murowany most Inglisild – czyli ANIELSKI gwarantuje osiągnięcie sukcesu. Nie poleca się natomiast chodzenia po czarnym Moście DIABELSKIM. W sumie nie wiadomo dlaczego, ale woleliśmy tego nie sprawdzać.


KATEDRA W TARTU I MUZEUM


Katedra św. Piotra i Pawła to zdecydowanie najciekawszy obiekt w Tartu. To jeden z najwspanialszych zabytków sakralnej architektury gotyckiej na obszarze dawnej Liwonii. We wschodniej części obiektu mieści się Muzeum Historyczne Uniwersytetu w Tartu.

Budowę gotyckiej katedry przypuszczalnie rozpoczęto w II połowie XIII w. Otaczał ją cmentarz i domy członków kapituły katedralnej. Budowla była pierwotnie bazyliką. Później dobudowano do niej trzynawowe prezbiterium i zmieniono założenie na kościół salowy. Około 1470 roku przebudowano prezbiterium w stylu gotyku, a zakończenie procesu budowlanego katedry nastąpiło po budowie bliźniaczych wież o charakterze obronnym, wysokich na 66 m. Katedrę i zamek biskupi oddzielał od Dolnego Miasta mur. W 1525 katedra została dotkliwie zniszczona w wyniku rewolty ikonoklastów. W następnych latach świątynia podupadała coraz bardziej, mimo prób jej odbudowy pozostała w stanie jaki widzimy teraz.


WZGÓRZE KATEDRALNE I OKOLICA


Wzgórze katedralne, na którym znajdują się ruiny katedry zostało w XIX w. urządzone jako park wypoczynkowy. Znalazło się w nim kilka rzeźb różnych osobistości związanych z Tartu. Znajdują się tu 2 mosty : anielski i diabelski o których pisałam wyżej, ale także kilka innych obiektów

BUDYNEK SĄDU NAJWYŻSZEGO ESTONII

Budynek sądu pochodzi z  1811 roku i znajduje się na południe od Katedry

OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE I STER ATOMIKUM UNIWERSYTETU

Stare Obserwatorium wraz z Południkiem Struvego wpisane zostały na listę UNESCO

POŁUDNIOWA CZĘŚĆ WZGÓRZA ZAMKOWEGO

Powoli kończy się nasz czas poświęcony na to kolorowe miasteczko. Schodzimy z parku w kierunku południowym oglądając jeszcze kilka ciekawych obiektów.  Kawałek dalej ulica Ulikooli zmienia jakby charakter. Historyczna zabudowa zmienia się nagle w nowoczesną z centrami handlowymi, a nawet kasynem. Kawałek dalej przy róznoległej ulicy widzimy ostatni obiekt na który warto zwrócić uwagę. To rzeźba przedstawiająca ojca i syna. Obie postacie są jednego wzrostu, ale z zachowanymi proporcjami ciała. Ot – taka wizja artysty.


INNE MIEJSCA WARTE ODWIEDZENIA, IMPREZY I FESTIWALE


Nam niestety zabrakło czasu na zwiedzanie całego miasta. Gdybyście jednak mieli go troszkę więcej zostawiam tu listę ciekawych miejsc wartych odwiedzenia. Patrząc na ich ilość jestem przekonana, że i tydzień byłby spokojnie do „zagospodarowania”. Tartu zostało wyznaczone jako Europejska Stolica Kultury 2024 . Może więc warto na ten rok zaplanować wizytę w tym mieście.

CIEKAWE MUZEA, OGRODY I CENTRA :

OBIEKTY SAKRALNE:

INNE MIEJSCA :

IMPREZY I FESTIWALE:

  • Tartu bywa nazywane Miastem Dobrych Myśli. Co roku odbywa się tu Festiwal, zwany Dniami Hanzeatyckimi. W tym czasie miasto przenosi się do epoki średniowiecza. Rzesze kupców i grajków, mieszczanie ubrani w stroje z tej epoki i występy artystów, to wszystko czeka na turystów.
  • Wiosną i jesienią tutejsi studenci organizują Dni Studenckie, podczas których bawią się i świętują. Atrakcje tego czasu to festiwal filmowy, koncerty i liczne konkursy.
  • Festiwale Pieśni, które odbywają się kilka razy w roku w Parku Tähtvere, gdzie znajduje się amfiteatr
  • Odbywają się tu liczne zawody sportowe i maratony

CZY WARTO ODWIEDZIĆ TARTU ?

Oczywiście, ze tak, chyba wystarczająco zachęciłam do wizyty w tym mieście.



>> PRZEWODNIK PO ESTONII

>> PRZEWODNIK PO TALLINIE

6 Replies to “TARTU”

  1. Wspaniałe ruiny – lubię takie klimatyczne miejsca gdzie przeszłość wręcz opiera się o nas. A żółta ramka od razu skojarzyła mi się z National Geographic, chyba mają darmową reklamę 😉

    1. Słuszne skojarzenie, bo ramki są faktycznie robione we współpracy z National Geographic … żałuję tylko, że o nich nie wiedziałam i że nie są na google maps zaznaczone, bo jechaliśmy przez cały kraj i można było ich poszukać …

  2. Estonię mam w planach z powodu starych wiatraków. W Twojej relacji Tartu wydaje się być bardzo sympatycznym miejscem, więc postaram się do niego zajrzeć, kiedy tylko uda mi się dotrzeć w tamte rejony. Czy wiesz co znajduje się w „krzywym domku” ? Można do niego wejść, czy to dom mieszkalny? Całująca się para cudna…ale, że aż 4h ktoś dał radę…szacun 😉 haha

    1. W krzywym budynku jest Muzeum Sztuki. Wiatraków faktycznie sporo widziałam, ale zajrzeliśmy tylko do jednego.

Leave a Reply