Dzielnica Hörde

HÖRDE – DZIELNICA DORTMUNDU

Hörde to zdecydowanie najciekawsza i równocześnie najpiękniejsza dzielnica miasta. Postanowiłam poświęcić jej tu osobny wpis, bo kryje wiele tajemnic, a za razem jest bardzo słabo doceniona i nieodkryta przez turystów.

Hörde to dzielnica bardzo rozległa, bo rozciąga się na długości aż 10m w kierunku północno – południowym sięgając aż do gór. Obejmuje swoim zasięgiem takie dzielnice jak : Syburg (opisany poniżej), Holzen, Wellinghofen (z Muzeum Motoryzacji) oraz Phönix (opis poniżej).


HÖRDE – MUZEUM MOTORYZACJI


Zwiedzanie dzielnicy Hörde zaczynamy dość nietypowo i w miejscu z którego nie czytałam wcześniej żadnej relacji. Komunikacja działa tak rewelacyjnie, że docieramy tu jeszcze przed otwarciem muzeum . Idziemy więc jeszcze na mały spacer po dzielnicy.

Automobile Museum nie jest zbyt duże, całość mieści się w jednej hali, ale ma mnóstwo wyjątkowo ciekawych eksponatów . Każdy fan historii motoryzacji powinien tu koniecznie zajrzeć.

godziny otwarcia : sobota i niedziela ( w sezonie zimowym) 11.30 – 17.00, w tygodniu nieczynne

bilet wstępu : 5 euro / 2,5 euro ulgowy

szczegóły na STRONIE


HÖRDE – SYBURG


Na samym południowym krańcu Dortmundu i dzielnicy Hörde znajduje się jakby osobne miasteczko. Syburg to największe pozytywne zaskoczenie podczas naszej wizyty w mieście. Na małym fragmencie mamy tu nagromadzenia tylu atrakcji, że spędzamy tu dobre kilka godzin. To zielone, a za razem górskie serce miasta, jest idealne na wypad na spacer lub rower.

PARK HOHENSYBURG Z WIEŻĄ VICKETURM ORAZ RUINAMI ZAMKU HOHENSYBURG

Autobus komunikacji miejskiej zawozi nas do miasteczka Syburg, stąd mamy jakieś 0,5 km do Parku Hohensyburg z zabytkową wieżą Vincke . Wieża z końca XVIII stanęła obok średniowiecznego zamku. W 1945 roku wieża służyła jako punkt obserwacyjny artylerii i została trafiona pociskami alianckimi, odrestaurowana została w 1955 roku.

Zamek Hohensyburg został zbudowany około 1100 roku, czyli w samym czasie, co dzisiejszy kościół i inne zamki w Zagłębiu Ruhry. Zamek Syburg zabezpieczał niegdyś przejście Ruhry w Westhofen.

POMNIK KAISER WILHELMA

Od zamku kierujemy się teraz na zachód pod ogromny pomnik Kaiser Wilhelma. Budowa została ukończona w 1902 roku, na cześć cesarza Wilhelma I. W 1935 roku, w czasach narodowych socjalistów pomnik został przeprojektowany, wówczas dwa z czterech zdjęć zostały usunięte.

WIDOKI NA ZAGŁĘBIE RUHRY

To najlepszy punkt widokowy na całe Zagłębie. Widać stąd jak bardzo przemysłowy to nadal rejon zachodnich Niemiec. Pod górą wije się rzeka Ruhra, a od zachodniej strony widać piękne zielone tereny Rezerwatu Steinbruch Imberg.

KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA

To jeden z najstarszych zachowanych obiektów tego rejonu. Kościół Św. Piotra (St. Peter) to romański warowny obiekt z 1169 roku. Niestety nie udało się zajrzeć do środka, natomiast obeszliśmy Kościół dookoła oglądając bardzo stare kamienne tablice nagrobne – niektóre pochodzące nawet z XVI w.

SYBURG – POZOSTAŁE WIDOKI

Najsłynniejszym obiektem w dzielnicy Syburg jest Kasyno. Wyczytałam tylko, że jest słynne w całych Niemczech – dlaczego – nie wiem. Nas jednak ten szklany przybytek nie interesuje. Zdecydowanie ciekawsze są obiekty w centrum miasteczka. Kamienne domy z okiennicami, mury pruskie tworzą bardzo pozytywną atmosferę tego miejsca.


HÖRDE – PHOENIX SEE I OKOLICA


Jezioro, zabudowa wokół oraz cała dzielnica to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc z wyjątkowo ciekawą historią. A historia jest tak nowa, że kiedy zobaczycie zdjęcia tego miejsca zaledwie sprzed kilkunastu lat nie uwierzycie, że to ten sam teren.

Phoenix See w 2009 roku – źródło WIKIPEDIA

My właśnie w okolicy jeziora rezerwujemy nocleg. Wędrujemy więc nad jego brzeg na zachód i wschód słońca. Nocleg rezerwujemy na booking.com w małym apartamencie przy głównej szosie. Generalnie polecam nocleg w tej okolicy, bo to najsympatyczniejsza dzielnica miasta.

PHOENIX SEE – KRÓTKA HISTORIA

Istniejąca na tym terenie ogromna, nowoczesna Huta Tyssena-Kruppa została zlikwidowana. Wyposażenie huty zostało oznakowane i wywieziono je do Chin, gdzie później złożono. Budynki po hucie zostały wyburzone, ale ślad w postaci zanieczyszczonego powietrza, rzeki Emscher i gleby. Rekultywacją terenu zajęła się więc agencja środowiskowa, zatrudniając do tego ekologów. Uznano, że skoro już ma się wykopać w ziemi dziurę, to można z niej zrobić jezioro. W ten sposób z „popiołów” huty powstało Jezioro Feniks – Phoenix See . Ponieważ Phoenix See nie ma połączenia z rzeką, wypełnione zostało wodą gruntową i opadową, czasem jest jej wręcz za dużo więc jezioro ma odpływ. Aby woda była przejrzysta woda jest przepompowywana przez specjalną oczyszczalnię, odrębną od komunalnej.

Na zdjęciach skan obrazów z naszej kwatery – Phoenix See w latach 1960 i obecnie.

PHOENIX SEE

Jezioro zostało oficjalnie „otwarte” 1 października 2010 r. Dopuszczone jest tu żeglowanie, ale ponieważ jest to jedyne jezioro w regionie, nie zezwolono na kąpiel. Wokół jeziora wytyczono trasę rowerowo – spacerową. Ma około 3 km. Trzciny przy brzegu zmienione kolorami jesieni ubarwiają to miejsce. Ludzie spacerują, biegają, istna sielanka.

Poranny spacer prowadzi na nas szczyt specjalnie utworzonego tu nasypu i za razem najlepsze punktu widokowego w okolicy.

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze do niedawna funkcjonowała tu jedna z najnowocześniejszych hut w Europie. Od strony zachodniej stworzono tu wysepkę Kulturinsel, na której można poczytać o historii huty. Z boku stoi wielki przetwornik Thomas-Konverter wykorzystywany przy produkcji stali. Wokół jeziora jak grzyby po deszczu powstają nowe budynki, w których czynsz odzwierciedla jego atrakcyjność. Okolice zasiedlają więc najbogatsi dortmundczycy z piłkarzami Borussii na czele. Od zachodniej strony mamy tu mnóstwo kafejek i restauracji.

HÖRDE BURG

Idąc od północej strony docieramy do najpiękniejszego obiektu w tej okolicy. To Zamek Hörder, który został odbudowany na starych fundamentach w latach 1920–1922 i służył jako budynek administracyjny huty. Po rekultywacji terenu został odnowiony w 2008 roku. Przed nim został w 2000 r. odsłonięty stary mur wieży zamkowej. Historycznie zamek został zbudowany w XII wieku w bezpośrednim sąsiedztwie Emscher jako zamek na wodzie. Była to rodowa siedziba szlacheckiej rodziny Hörde. Niedaleko zamku znajdował się ważny ekonomicznie młyn zbożowy u zbiegu rzek Emscher i Hörder Bach. W 1673 r. , kiedy zamek został zajęty przez wojska francuskie, wybuchł pożar, który częściowo zniszczył zamek, kaplicę i 38 domów w Hörde.

OKOLICA DWORCA CENTRALNEGO HÖRDE

To nasza główna stacja z której jedziemy w dowolym kierunku, aby obejrzeć miasto. Zostało tu stworzone swego rodzaju centrum z ryneczkiem i uliczkami handlowymi z mnóstwem knajpek. Tuż obok znajduje się górujący nad dzielnicą Kościół Katolicki Św. Klary.

Kawałek dalej znajduje się inny Kościół Luterański. Ten z kolei świetnie widać z trasy spacerowej prowadzącej nas do kolejnej atrakcji .


HÖRDE – REMBERG


Po spacerze wokół jeziora idziemy na spacer do najdalszego zakątka północno – zachodniego tej dzielnicy. Zaskakują nas kolejne fantastyczne tereny do uprawiania biegania lub jazdy rowerem. Akurat rano chwycił mróz , okolica jest więc pięknie zabielona szronem.

WIADUKT HYMPENDAHLBRÜCKE

Naszym ostatnim celem w tej dzielnicy jest „niekompletny” wiadukt kolejowy. Wiodła tędy kiedyś linia kolejowa z zamkniętych już zakładów Phönix-West. Most Hympendahl został zbudowany w latach 1891–1901. Dopiero jednak  50 lat później został użyty. Konstrukcja służyła przerzucaniu żużlu, który codziennie transportowany był z wielkich pieców na hałdę. Dzisiaj możemy obejrzeć 2 przyczółki : 30 metrów długości, 24 metry wysokości i 4,50 metra szerokości, które zostały zbudowane w stylu rzymskim. Tor łączący miał prostą konstrukcję stalową i miał 24 metry długości.

ZAKŁADY PHOENIX WEST

Skoro już o wiadukcie mowa, to warto wspomnieć kilka słów o samych zakładach. Pozostawiono tu bowiem sporo obiektów jako zabytki techniki, część z nich można obejrzeć z bliska. Należy do nich Hochofenwerk Phoenix West, czy Gasometer, czy stare hale fabryczne. Jedną z nich już zagospodarowano na hale koncertową – Warsteiner Music Hall.

Generalnie cała dzielnica to efekt niesamowitych przemian, które wciąż są w fazie nie tylko realizacji, ale i kolejnych projektów. Niestety o planach strony internetowe i informacja milczy. Warto więc będzie wrócić tu za kilka lat aby przekonać się jak wiele się zmieniło.


>>> PRZEWODNIK PO DORTMUNDZIE >>>

>>> PRZEWODNIK PO NIEMCZECH >>>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *