DZIEŃ 5 : TENGBOCHE (3873m) -> DINGBOCHE (4336m)

TENGBOCHE MONASTERY (3873m)

Poranek wita nas bajeczną aurą, w końcu widzimy otoczenie naszej lodży Tashi Delek oraz Klasztor Buddyjski Tengboche we właściwych kolorach. Zanim więc na dobre opuścimy to miejsce – fotografujemy Tengboche ze wszystkich stron (bo taka okazja może się już nie trafić).

Klasztor Tengboche, znany również jako Dawa Choling Gompa,  jest tybetańskim buddyjskim klasztorem społeczności Szerpów. Położony na wysokości 3867m, jest największą gompą w regionie Khumbu w Nepalu. Został zbudowany w 1916 r. Przez Lamę Gulu, ale już w 1934 r. został zniszczony przez trzęsienie ziemi, a następnie odbudowany. W 1989 r. został po raz drugi zniszczony przez pożar, odbudowany tym razem przy pomocy wolontariuszy i pomocy międzynarodowej. Rozciąga się stąd panoramiczny widok na słynne szczyty Tawache, Everest, Nuptse, Lhotse, Ama Dablam, i Thamserku.

TENGBOCHE (3873m) -> PANGBOCHE (3985m)

Czas ruszyć w drogę . Początkowo szlak prowadzi nas przez Las Rododendronowy, niestety, jesteśmy już na wysokości prawie 4 tys. metrów – kwiaty są wiec dopiero w pączkach. Droga przez las prowadzi w dół, dopiero po przejściu kolejnego mostu wiszącego zaczynamy na nowo nabierać wysokości. Pierwsza przerwa na odpoczynek i tradycyjny ciepły napój przypada w miejscowości Panboche w Highland Sherpa Resort.

PANGBOCHE (3985m) -> SOMARE (4040m)

Krótka przerwa na nabranie sił i w drogę. Przed nami magiczna bariera 4000m i kolejne fantastyczne widoki. 1,5 godziny później “sherpa soup” w Everest Kitchen na wysokości 4040m . Lunch jedzony w blasku słońca z takimi widokami smakuje nieziemsko. Aż nie chce się stąd odchodzić, ale nie ma wyjścia, przed nami ostatni odcinek drogi.

SOMARE (4040m) -> DINGBOCHE (4336m)

Ostatni odcinek do przejścia jest jeszcze piękniejszy. Krajobraz staje się coraz bardziej surowy, z coraz mniejszą ilością roślinności. W rozwidleniu potoków na białych jak śnieg kamieniach rozgrzanych w słońcu w otoczeniu śnieżnych gigantów i turkusowej wody robimy sobie jeszcze mały odpoczynek, aby potem prosto skierować się już do naszego dzisiejszego celu – Dingboche.

DINGBOCHE (4336m)

Po 6 godzinach wędrówki docieramy na miejsce. Nasza lodża Hotel Bright Star znajduje się prawie na samym końcu miejscowości Dingboche. Dzisiaj mamy wyjątkowo komfortowe warunki, bo w pokojach znajdują się łazienki, co prawda bez wody, ale perspektywa wychodzenia z ciepłego śpiwora nie dalej niż 2m jest całkiem sympatyczna. Sama miejscowość Dingboche jest wyjątkowo urocza. Pełno tu lodży, kawiarenek i restauracji. W Khumbu Lodge mamy przyjemność obejrzeć film “Everest” o największej tragedii na wyprawie na ten szczyt. Potem kolacja w przytulnej jadalni gdzie poznajemy grupę z USA i czas spać.

<<< DZIEŃ 4 <<<

>>> DZIEŃ 6 >>>

#Nepal #Himalaje #EverestBaseCamp #EBC