MORZE MARTWE

Nazywane morzem – jest tak na prawdę bezodpływowym jeziorem zasilanym w wodę tylko przez rzekę Jordan. Powierzchnia to zaledwie 1000km2, długość 75 km i szerokość max. 16 km. To najgłębsza na świecie depresja. Dziś wysokość lustra wody to 418 m p.p.m. , a max głębokość to 400m. Kiedyś, przed tysiącami lat było połączone z Morzem Czerwonym, ale obniżenie poziomu wód spowodowało przerwanie połączenia. Gwałtowne parowanie powoduje, że już za pół wieku morze zniknie całkowicie, jeśli nie podejmie się jakichś działań.

To też zbiornik o największym zasoleniu na świecie – aż 28%. Z tego też powodu nie znajdziemy tu żadnych ryb, ale woda ma właściwości lecznicze. Pobyt nad Morzem Martwym zalecany jest astmatykom i alergikom. Południowa część jest od dawna odcięta od głównego akwenu, wydobywa się tu bowiem asfalt i sól.

 

PLAŻE NAD MORZEM MARTWYM

Pogoda nie zachęca do kąpieli, przyszedł zimny front, zbliżają się ulewy ale być nad Morzem i nie zobaczyć go z bliska, nie wykąpać się, byłoby niewybaczalne. Zaczynamy więc poszukiwania dostępnej plaży od:

PUBLICZNA PLAŻA EN GEDI

Znajduje się zaledwie 1km od Rezerwatu En Gedi ( opisanego TUTAJ ). Jeszcze do niedawna otwarta, wyposażona w prysznice ze słodką wodą – obecnie zamknięta na 4 spusty bez możliwości dotarcia nawet na piechotę od momentu zawalenia mostu przez powódź.

EN GEDI MEDICAL SPA

W poszukiwaniu innego miejsca w którym można dotrzeć nad brzeg zatrzymujemy się przy ośrodku spa o tej samej nazwie, który oprócz kąpieli w źródłach termalnych oraz zabiegów z użyciem mułu z dna morza oferuje podwiezienie do plaży i kąpiel w nim. Wstęp jest jednak bardzo drogi – 69/40 NIS , a czynne zaledwie do 17.00 – jeśli więc nie mamy całego dnia do dyspozycji – wchodzenie tu nie ma sensu. Rezygnujemy i szukamy dalej.

EIN BOKEK

Droga nr 90 ciągnie się długo bez braku możliwości zjazdu, a nawet dojścia do brzegu, najbliższy ośrodek, a zarazem największy to Ein Bokek. Tu znajdują się liczne hotele, restauracje , plaże hotelowe, a także ( na szczęście dla nas ) plaża publiczna ( piaszczysta w przeciwieństwie do tych na północy ), z eleganckim zapleczem : przebieralnie, prysznice, pomosty zejściowe, zadaszenia, leżaki.

DZIKIE PLAŻE

Mąż jako jedyny z rodziny odważył się na wejście do wody. Zimny front spowodował, że zrobiło się bardzo zimno i nieprzyjemnie. On jest usatysfakcjonowany, ja nie. Ruszamy dalej na poszukiwanie dzikich plaż – takich jakie widzi się na folderach reklamujących morze. Już kilka kilometrów za Ein Bokek odnajdujemy zjazd i taka właśnie dziką plażę, bez sztucznego piasku i całej tej infrastruktury psującej urok.

Musimy pamiętać, że brzeg Morza Martwego należy także do Palestyny, plaże znajdziemy więc przy głównej drodze nr 90 na północy Morza. Są to Biankini Beach, Siesta Beach oraz Neve Midbar ( ta ostania dostępna w godz. 7.00-9.30 tylko dla kobiet – zgodnie ze zwyczajami muzułmańskimi) . Wszystkie te plaże są jednak płatne – nawet do 50 NIS za wstęp od osoby.

 

ATRAKCJE OKOLICY

ZOHAR FORTRESS

Jadąc drogą nr 31 znad Morza Martwego do Arad mijamy pustynne krajobrazy, a także zaskakujące miejsce jakim jest Zohar Fortress, przejeżdżając jednak bardzo łatwo to miejsce przeoczyć, bo idealnie wtapia się w krajobraz. To pozostałości średniowiecznej rzymskiej fortecy, które od strony drogi wyglądają jak zamek usypany z piasku przez jakieś dziecko. Wtopiony w okoliczny pustynny krajobraz pozbawiony prawie roślinności wygląda wyjątkowo ciekawie.

 

PARK NARODOWY MASADA

czynna 5.00- 16.00

Masada to niezwykłe miejsce i za razem największa atrakcja regionu.

Niestety nie udało nam się jej obejrzeć. W planach był wyjazd o 5 rano na wschód słońca ( Masada czynna jest zwyczajowo na godzinę przed wschodem ).

Tego dnia okazało się jednak, że za oknem jest „ściana wody”, a prognozy na cały dzień nie są optymistyczne.

Zainteresowanych odsyłam na stronę parku : LINK