DZIEŃ 8 : LOBUCHE (4910m) -> GORAK SHEP (5180m)

LOBUCHE (4910m)

Wcześnie rano opuszczamy miejscowość Lobuche. Wczoraj wieczorem ponura i smutna, dzisiaj w promieniach słońca – radosna i kolorowa.

LOBUCHE (4910m) -> GORAK SHEP (5180m)

Tego dnia między punktem wyjścia , a celem nie ma już żadnej cywilizacji, a co za tym idzie – żadnego postoju. Można co prawda zboczyć ze szlaku do włoskiej stacji badawczej, ale my tego nie robimy. Mamy do pokonania zaledwie 270m różnicy wysokości i 6km drogi, ale zajmuje nam to prawie 4 godziny. Wszyscy są już strasznie zmęczeni, wysokość robi swoje. Cały dzisiejszy szlak ciągnie się wzdłuż Lodowca Khumbu. Po lewej stronie masyw Lobuche (6135m), po prawej Mehra Peak (5820m) , za nim przepiękny szczyt Nuptse (7864m). Krajobraz jest już całkowicie surowy, tylko kamienie, skały i lód, zero roślinności.

GORAK SHEP (5180m)

Po 3 godzinach docieramy do ostatniej miejscowości na trasie. Za nią już tylko góry i lodowce … Przed nami kilometr dalej przepiękny szczyt Pumori na granicy z Tybetem. Meldujemy się w naszej lodży  Snowland Highest Inn , zjadamy lunch i głosujemy plan na następne godziny. Pogoda niestety w między czasie popsuła się i choć plan zakładał zdobywanie w tym dniu Kala Patthar – wszyscy zgodnie głosują, że ze względu na brak wizji jakichkolwiek widoków – odkładamy tą wyprawę na dzień następny. W sypiącym śniegu idziemy tylko na mały spacer. Ja jednak czuję się coraz gorzej, szybko wracam do lodży. Jest potwornie zimno, nawet w jadalni panuje temperatura bliska 0 stopni. Szybko więc zbieramy się do łóżek, jutro pobudka o 3.30.

<<< DZIEŃ 7 <<<

>>> DZIEŃ 9 >>>

#Nepal #Himalaje #EverestBaseCamp #EBC  #Lobuche #GorakShep #Pumor #KhumbuIcefall